Zerwane relacje

Zerwane relacje 564 Jednym z największych problemów w społeczeństwie zachodnim są zerwane relacje - przyjaźnie, które stały się kwaśne, obietnice, których nie dotrzymano, i rozczarowane nadzieje. Wiele osób rozwiodło się lub było świadkami rozwodu jako dziecko. Doświadczyliśmy bólu i zawirowań w niestabilnym świecie. Musieliśmy się uczyć, władze i biura nie zawsze są godne zaufania, a ludzie w zasadzie dbają tylko o siebie.

Wielu z nas czuje się zagubionych w tak dziwnym świecie. Nie wiemy, skąd pochodzimy, gdzie jesteśmy teraz, dokąd zmierzamy, jak się tam dostaliśmy lub gdzie naprawdę należymy. Staramy się jak najlepiej pokonywać niebezpieczeństwa życiowe przez pole minowe, nie pokazując bólu, który odczuwamy, i nie wiedząc, czy nasze wysiłki i nasze życie są warte zachodu.

Czujemy się bardzo samotni i próbujemy się bronić. Niechętnie angażujemy się w cokolwiek i wierzymy, że człowiek musi cierpieć, ponieważ Bóg jest zły. Koncepcje Boga nie mają sensu w dzisiejszym świecie - dobro i zło to tylko kwestie opinii, grzech jest staromodną ideą, a poczucie winy jest pożywieniem dla psychiatrów.

Ludzie w Biblii czytają o Jezusie i dochodzą do wniosku, że prowadził nadprzyrodzone życie, uzdrawiając ludzi, po prostu dotykając ich, robiąc chleb z niczego, chodząc po wodzie, otoczony ochronnymi aniołami i magicznie lecząc obrażenia ciała , To nie ma nic wspólnego z dzisiejszym światem. Podobnie historia ukrzyżowania Jezusa wydaje się być oderwana od problemów współczesnego życia. Jego zmartwychwstanie jest dla niego dobrą wiadomością, ale dlaczego miałbym myśleć, że to dla mnie dobra wiadomość?

Jezus doświadczył świata

Ból, który odczuwamy w wyobcowanym świecie, jest dokładnie takim rodzajem bólu, jaki zna Jezus. Został zdradzony przez pocałunek jednego z jego najbliższych uczniów i wykorzystany przez władze. Jezus wiedział, jak to jest być witanym pewnego dnia, a następnego wyśmiewać. Kuzyn Jezusa, Jan Chrzciciel, został zamordowany przez władcę wyznaczonego przez Rzymian, ponieważ Jan ujawnił moralne niedoskonałości władcy. Jezus wiedział, że również zostanie zabity, ponieważ zakwestionował nauki i status żydowskich przywódców religijnych. Jezus wiedział, że ludzie będą go nienawidzić bez powodu i że przyjaciele zwrócą się przeciwko niemu. Ten typ osoby, która pozostaje nam wierna, nawet gdy jesteśmy nienawidzeni, jest prawdziwym przyjacielem, przeciwieństwem zdrajcy.

Jesteśmy jak ludzie, którzy wpadli do lodowatej rzeki i nie potrafią pływać. Jezus jest facetem, który wskakuje do zimnej wody, aby nam pomóc. Wie, że dołożymy wszelkich starań, aby go schwytać. Ale w naszej desperackiej próbie podniesienia głowy do góry, popychamy go do wody.

Jezus zgłosił się na ochotnika, aby pokazać nam lepszy sposób. Może możemy zaufać temu człowiekowi, Jezusowi - ponieważ był gotowy oddać za nas swoje życie, gdy byliśmy jego wrogami, o ileż bardziej możemy mu ufać, gdy jesteśmy jego przyjaciółmi?

Nasza ścieżka życia

Jezus może nam powiedzieć coś o życiu, skąd pochodzimy, dokąd zmierzamy i jak się tam dostać. Może nam powiedzieć coś o niebezpieczeństwach w związku, które nazywamy życiem. Nie musimy mu bardzo ufać - możemy po prostu spróbować sprawdzić, czy to działa. Jeśli to zrobimy, będziemy rosnąć w zaufaniu. Myślę, że znajdziemy, że On zawsze ma rację.

Zwykle nie chcemy przyjaciół, którzy zawsze mają rację. To jest denerwujące. Jezus nie jest osobą, która zawsze mówi: „Mówiłem wam”. Po prostu wskakuje do wody, walczy z naszymi staraniami, aby go utopić, ciągnie nas na brzeg rzeki i pozwala złapać oddech. Idźmy, aż znów zrobimy coś złego i wpadniemy do rzeki. W końcu uczymy się pytać Go, gdzie są potknięcia i gdzie jest cienki lód, więc nie musimy tak często być zbawieni.

Jezus jest cierpliwy. Pozwala nam popełniać błędy, a nawet pozwala nam cierpieć z powodu tych błędów. Pozwala nam się uczyć - ale nigdy nie ucieka. Możemy nie być pewni, że istnieje, ale możemy być pewni, że cierpliwość i wybaczenie działają znacznie lepiej niż gniew i wyobcowanie, jeśli chodzi o relacje. Jezus nie przejmuje się naszymi wątpliwościami i podejrzeniami. Rozumie, dlaczego nie chcemy ufać.

Jezus mówi o zabawie, o radości, o prawdziwym i trwałym osobistym spełnieniu, które nie zanika, o ludziach, którzy naprawdę cię kochają, nawet jeśli wiedzą, jak się masz. Zostaliśmy stworzeni do związków, więc bardzo ich pragniemy i właśnie to oferuje nam Jezus. Chce, żebyśmy w końcu do niego przyszli i przyjęli jego bezpłatne zaproszenie na szczęśliwą, zrelaksowaną imprezę.

Boskie przywództwo

Przed nami leży życie, za które warto żyć. Dlatego Jezus chętnie znosił ból tego świata, aby wskazać lepszy świat. To tak, jakbyśmy byli na niekończącym się pustynnym spacerze i nie wiemy, którą drogą iść. Jezus opuszcza wygodę i bezpieczeństwo swego chwalebnego raju, aby przeciwstawić się burzom piaskowym i pokazać nam, że daje nam wszystko, czego pragniemy, jeśli tylko zmienimy kierunek i pójdziemy za Nim.
Jezus mówi nam również, gdzie jesteśmy teraz. Nie jesteśmy w raju! Życie boli. Wiemy o tym i on też o tym wie. Doświadczył tego. Dlatego chce nas wydostać z tego bałaganu i dać nam życie w obfitości, które zaplanował dla nas od samego początku.

Więzy rodzinne i przyjaźnie są dwoma najszczęśliwszymi, spełniającymi relacje w życiu, gdy działają dobrze - ale niestety nie zawsze działają dobrze i to jest jeden z naszych największych problemów w życiu.

Istnieją sposoby, które powodują ból i są sposoby, które promują przyjemność i przyjemność. Czasami w naszych wysiłkach unikamy bólu, a także radości. Potrzebujemy więc przewodnika podczas walki przez bezdrożową pustynię. Poczekaj chwilę - są ślady - ślady Jezusa, pokazujące inny sposób życia. Dotrzemy tam, gdzie on jest, jeśli pójdziemy jego śladami.

Stwórca chce relacji z nami, przyjaźni miłości i radości, ale stoimy tam z roztargnieniem i niespokojnością. Zdradziliśmy naszego Stwórcę, ukryliśmy nas i odmówiliśmy. Nie otworzyliśmy listów, które wysłał. Tak więc Bóg przyszedł w ciele, w Jezusie, w naszym świecie, aby powiedzieć nam, że nie musimy się bać. Przebaczył nam, przygotował dla nas coś lepszego, chce, abyśmy wrócili do jego domu, gdzie czuje się bezpiecznie.

Nosiciel wiadomości został zabity, ale to nie powoduje, że jego wiadomość zniknęła. Jezus zawsze oferuje nam przyjaźń i przebaczenie. On żyje i nie tylko oferuje nam drogę, ale także podróżuje z nami i łowi ryby z lodowatej wody, gdy wpadniemy do niej. Będzie nam towarzyszył przez grube i cienkie. Jest niespokojny i cierpliwy do końca dla naszego dobrego samopoczucia. Możemy na nim polegać, nawet jeśli wszyscy nas rozczarują.

Dobre wieści

Z przyjacielem takim jak Jezus nie musisz bać się swoich wrogów. Ma całą moc i moc we wszechświecie. Nadal zaprasza wszystkich ludzi na swoje przyjęcie. Jezus zaprasza cię osobiście na swoje przyjęcie na własny koszt w raju. Bardzo się starał, aby przynieść ci zaproszenie. Został zabity za swoje kłopoty, ale to nie powstrzymuje go przed kochaniem ciebie. A ty Może nie jesteś gotowy uwierzyć, że ktoś może być tak wierny. Rozumie, że twoje doświadczenie sprawia, że ​​raczej sceptycznie podchodzisz do takich wyjaśnień. Możesz zaufać Jezusowi! Wypróbuj sam. Wejdź do jego łodzi. Możesz wyskoczyć później, jeśli chcesz, ale myślę, że będziesz chciał zostać, a ostatecznie wiosłujesz, aby zaprosić tonących do wejścia na łódź.

Michael Morrison